Aktualności

Ruszyliśmy na ratunek rodzinie ze Szczecna. Dobrzy ludzie nie zawiedli

Ruszyliśmy na ratunek rodzinie ze Szczecna. Dobrzy ludzie nie zawiedli

31 października 2018

Rozpadający się, drewniany domek - zimny, przez brak właściwego ogrzewania, nieszczelny dach i ciasna kuchnia, a w niej sedes za kotarą - w takiej smutnej rzeczywistości mieszkali dotąd pan Andrzej z żoną Anną oraz Jagoda, Emilia, Kuba i Mikołaj.

O dobro rodziny dbał ojciec. Pani Anna, mama dzieci jest osobą chorą i stale leżącą, więc żoną i dziećmi oraz wszystkim w domu zajmował się tata - Pan Andrzej, który z tego powodu nie pracował zawodowo. Mężczyzna  był bardzo dzielny i zaradny. Dzieci chodziły zadbane, w domu panował porządek, a w kuchni piętrzyły się zapasy na zimę.

Większość prac remontowych w domu wykonywał Pan Andrzej we własnym zakresie, jednak problemem były bardzo skromne możliwości finansowe.

Niedawno wszystko się zmieniło… Pan Andrzej nagle zmarł. Rodzinie zawalił się świat.

MGOPS w Daleszycach nie pozostał obojętny na tę rodzinną tragedię. W porozumieniu z księdzem Janem Jagiełką z Oddziału Caritasu Diecezji Kieleckiej, dyrektorem Domu dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie, postanowiono wynająć tam rodzinie mieszkanie. Koszt pobytu 5 osób wynosi 2 275 złotych. Decyzją ks. Jana udało się uzyskać upust do wysokości 1820 złotych.

W Domu dla Niepełnosprawnych w Piekoszowie znaleźliśmy trzypokojowe mieszkanie przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych, które niemal czekało na tę rodzinę - było to ostatnie mieszkanie - mówi Renata Segiecińska, dyrektor Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Daleszycach.

Ośrodek już teraz zatrudnił dwie panie, które na zmianę będą przychodzić do rodziny, by pomóc - spędzą tam po kilka godzin każdego dnia. Ponadto nieopodal Domu dla Niepełnosprawnych mieszkają siostry pani Anny, które również deklarują chęć wsparcia. 

Pani Małgorzata Kołosowska z Biznes Klubu Malowanego Szminką już wcześniej poznała i pomagała rodzinie ze Szczecna. Obecna sytuacja bardzo ją poruszyła. Pani Małgorzata poszukuje kolejnych partnerów, którzy pomogą potrzebującej rodzinie.

Wszyscy szukamy dróg realnej i namacalnej pomocy dla Pani Anny oraz jej dzieci.

31 października rodzina przeniosła się do nowego domu, a nie była to zwykła przeprowadzka, tylko wielkie wydarzenie, które w ich pamięci na pewno pozostanie na długo. Dzieci nie kryły zadowolenia ze zmian, jakie zaszły w ich życiu - z radością i skrupulatnością oglądały każdy kąt mieszkania. Ucieszyły je także słodkie niespodzianki, które specjalnie dla nich przygotowali nasi partnerzy - cukiernia La Baguette oraz Piekarnia pod Telegrafem. W nowym miejscu doskonale czuje się również pani Anna, której życie będzie od teraz zdecydowanie łatwiejsze. 

Zdjęcia: Krzysztof Krogulec "Echo Dnia"

Wszelkie prawa zastrzeżone Fabryki Marzeń 2015